Wiadomo, że samochód należy odpowiednio przygotować do zimowania, żeby nawet w największe mrozy nas nie zawiódł.
Każdy doświadczył porannych problemów z odpalaniem, lub ogrzewaniem podczas jazdy przy niskich temperaturach.. zapewniam, że nie ma nic bardziej irytującego niż niemoc przy porannym odpalaniu auta śpiesząc się do pracy ;)
W Golfie - nowy olej Castrol Półsyntetyk do Diesla, naładowany akumulator, filtr powietrza i paliwa Filtron, nowe świece żarowe, oraz co również ważne - auto zawsze zalane przynajmniej 15 litrów ropy (więcej paliwa = mniejsze prawdopodobieństwo, że jakieś syfy z dna baku zostaną zassane do układu i zatkają go). Jeśli chodzi o ogrzewanie, to musiałem rozebrać część deski od strony schowka, gdyż uszczelnienie na klapie rozdzielającej powietrze ciepłe i zimne, przestało istnieć ze starości i powietrze z nawiewów leciało najwyżej letnie.. naprawa zajęła mi jakieś 3h.
Oczywiście trzeba również zadbać o przyczepność - 4 opony zimowe (jeśli używane to najlepiej nie starsze niż 5 lat, nawet jeśli mamy jeszcze dużo bieżnika.. guma z czasem traci swoją elastyczność a sztywniejsza zachowuje się jak letnia albo nawet gorzej). Watro pojechać do stacji diagnostycznej i sprawdzić hamulce na rolkach.. koszt około 10zł za oś - czyli za 20zł mamy pewność, że przy hamowaniu na śliskiej nawierzchni auto zachowa się prawidłowo i nie stanie nam bokiem, bo lewe i prawe koła hamują z różną siłą (na suchej nawierzchni ciężko to wyczuć). Na koniec sprawdzamy wycieraczki, czy ściągają wodę z szyby równo, a nie mażą i ograniczają widoczność, bo w takim układzie w zimowe pogody będzie tylko gorzej... dobry zimowy płyn do spryskiwaczy, również ułatwia życie :)
W Vectrze - nowy olej półsyntetyk, filtry, płyn w chłodnicy i spryskiwaczach. Do tego nowe świece zapłonowe NGK i naładowany akumulator. Niestety jeszcze na oponach letnich, ale na dniach będą nowe zimóweczki. :)
Tak przygotowane autka do zimy jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Jeśli jednak czasem zdarzyło się zaniedbanie z mojej strony to niemal zawsze mściło się to na mnie lub co gorsza na mojej Żonie w najmniej oczekiwanym momencie i przy najniższych temperaturach.. więc nie polecam zaniedbań ;)
Pozdrawiam i życzę powodzenia w przygotowaniach do tej najcięższej części roku dla naszych samochodów.
Blog motoryzacyjny, na którym opisuję doświadczenia motoryzacyjne, porady dotyczące naprawy samochodu, naprawy mechaniczne, lakierowanie i zaprawki, własne rozwiązania, wydarzenia i ciekawostki motoryzacyjne. Stare samochody i utrzymywanie ich w dobrej kondycji, mechanika samochodowa.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zerwany pasek rozrządu.. naprawa silnika to nie koniec świata!
Cześć! Dziś poruszymy temat, który wielu użytkowników samochodów przyprawia o gęsią skórkę... rozrząd i jego awaria, czyli kolokwialnie ...
-
Cześć! Dziś poruszymy temat, który wielu użytkowników samochodów przyprawia o gęsią skórkę... rozrząd i jego awaria, czyli kolokwialnie ...
-
Witam! Jak to zazwyczaj bywa ze starszymi samochodami, lubią sobie zwyczajnie zardzewieć ;) Tak zwana "Ruda" jest zmorą wi...
-
Czasem zdarza się, że w najmniej spodziewanym momencie zapali się nam czerwona lampka z symbolem akumulatora, co oznacza nic innego ja...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz