Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 grudnia 2012

Przygotowany do zimowania..

Wiadomo, że samochód należy odpowiednio przygotować do zimowania, żeby nawet w największe mrozy nas nie zawiódł.
Każdy doświadczył porannych problemów z odpalaniem, lub ogrzewaniem podczas jazdy przy niskich temperaturach.. zapewniam, że nie ma nic bardziej irytującego niż niemoc przy porannym odpalaniu auta śpiesząc się do pracy ;)

W Golfie - nowy olej Castrol Półsyntetyk do Diesla, naładowany akumulator, filtr powietrza i paliwa Filtron, nowe świece żarowe, oraz co również ważne - auto zawsze zalane przynajmniej 15 litrów ropy (więcej paliwa = mniejsze prawdopodobieństwo, że jakieś syfy z dna baku zostaną zassane do układu i zatkają go). Jeśli chodzi o ogrzewanie, to musiałem rozebrać część deski od strony schowka, gdyż uszczelnienie na klapie rozdzielającej powietrze ciepłe i zimne, przestało istnieć ze starości i powietrze z nawiewów leciało najwyżej letnie.. naprawa zajęła mi jakieś 3h.
Oczywiście trzeba również zadbać o przyczepność - 4 opony zimowe (jeśli używane to najlepiej nie starsze niż 5 lat, nawet jeśli mamy jeszcze dużo bieżnika.. guma z czasem traci swoją elastyczność a sztywniejsza zachowuje się jak letnia albo nawet gorzej). Watro pojechać do stacji diagnostycznej i sprawdzić hamulce na rolkach.. koszt około 10zł za oś - czyli za 20zł mamy pewność, że przy hamowaniu na śliskiej nawierzchni auto zachowa się prawidłowo i nie stanie nam bokiem, bo lewe i prawe koła hamują z różną siłą (na suchej nawierzchni ciężko to wyczuć). Na koniec sprawdzamy wycieraczki, czy ściągają wodę z szyby równo, a nie mażą i ograniczają widoczność, bo w takim układzie w zimowe pogody będzie tylko gorzej... dobry zimowy płyn do spryskiwaczy, również ułatwia życie :)

W Vectrze - nowy olej półsyntetyk, filtry, płyn w chłodnicy i spryskiwaczach. Do tego nowe świece zapłonowe NGK i naładowany akumulator. Niestety jeszcze na oponach letnich, ale na dniach będą nowe zimóweczki. :)

Tak przygotowane autka do zimy jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Jeśli jednak czasem zdarzyło się zaniedbanie z mojej strony to niemal zawsze mściło się to na mnie lub co gorsza na mojej Żonie w najmniej oczekiwanym momencie i przy najniższych temperaturach.. więc nie polecam zaniedbań ;)

Pozdrawiam i życzę powodzenia w przygotowaniach do tej najcięższej części roku dla naszych samochodów.

Zerwany pasek rozrządu.. naprawa silnika to nie koniec świata!

Cześć! Dziś poruszymy temat, który wielu użytkowników samochodów przyprawia o gęsią skórkę... rozrząd i jego awaria, czyli kolokwialnie ...